-> .PÓK-BÓK. <-

#5

Mam tendencje do uporczywego wpatrywania się w pojedyncze jednostki, przechodzące obok, stojące, rozmawiające itd. 

Patrzę i patrzę z dziwną miną, i czekam aż trybiki w tej blond głowie zaczną współpracować i podpowiedzą czy znam daną jednostkę czy jednak jest mi ona obca.

Przez modeling/podróże/itd. dużo twarzy w swoim życiu widziałam, dużo ludzi nowych poznałam; tak więc czasami rozpoznanie kogoś zajmuje mi ciut więcej czasu niż to jest w normalnych przypadkach.

ALE!

Ha! Właśnie! „Ale” musi być, chociaż zawieje hipokryzją to musi być! A co!

Nie lubię gdy ludzie wpatrują się we mnie, uporczywie, długo… I widzę na ich twarzach, że albo mnie znają (rozpoznają? – WTF ), albo po prostu coś im w mym wyglądzie nie pasuje. No bywa. Nikt idealny nie jest, a ja już tym bardziej być nie zamierzam.

Dlaczego akurat o tym? Ano dlatego, że wracając z mojego jakże małego miasteczka (gdzie mam dom rodzinny) do Kielc – siedliska sodomy i gomory gdzie obecnie żyję „po studencku” – miała miejsce właśnie taka sytuacja.

Tę trasę ZAWSZE pokonuję, w bólach i znoju, solidarnie, z naszymi liniami kolejowymi zwanymi PKP.

Na tej oto trasie ZAWSZE mam przesiadkę w stolycy. Przeważnie  na  „Zachodniej”, ale tym razem chciałam zaszaleć i pojechałam na Centralną. Dorzuciłam te 1,50 zł do biletu i mówię do babki w kasie „Daj mi Pani bilet z przesiadką w Centralnej, niech plebs zobaczy jak bogaci się bawią”, a co!

Jestem, dojechałam, pociąg się nie rozleciał – więc połowę trasy uważam za udaną,  wysiadam… no i pierwsza myśl – co tu zrobić z dwoma godzinami czekania.

No to hyc – McDonald! Swieże ekologiczne jedzenie, nawet powiedziałabym, że wegetariańskie (bo w ich mięsie nie ma mięsa, jak kiedyś gdzieś wyczytałam… samo zdrowie!).

Patrzę na zegar – Minęło 35 minut… Kurwa. No nic, trzeba sobie dalej rozrywki szukać.

Normalny człowiek usiadł by na dupie i czekał, niestety ja nie mogę,

gdyż mój wewnętrzny żul-magnes zacząłby działać. Jakby to wytłumaczyć hm… żule zaczepiają każdego, bo tu kierowniczka, tu kierownik, tu może złotóweczkę na alkoholową zupkę, albo papieroska; jednak w moim przypadku ZAWSZE, ale to ZAWSZE nie podejdzie jeden, dwóch… do mnie będę przychodzić równo co 15 minut, żule w promieniu 500 metrów. Jestem jak starsza pani rzucająca chleb gołębiom, ani się obejrzy a tu już całe stado.

No to kręcę się po tej Centralnej, tu ubikacja, tu spacerek po podziemiu, tam kios – gazetki, rogaliki, woda… Mija ten czas, mija... Zostało jakoś 40 minut do pociągu – no to co? Zapalić by się poszło, z tą walizką trochę czasu mi to zajmie, zanim się doczłapię do najbliższego wyjścia + powrót i o! Będę akurat na czas. Świetny pomysł… no i poszłam. Wypaliłam. Wracam i co?! I CO?! I KTOŚ SIĘ WPATRUJE WE MNIE! Spojrzałam też – myślę sobie: uśmiechnie się, znaczy albo zna, albo jakiś niedzielny podrywacz, ale takich zazwyczaj nie spotykam, nie wiem czemu, przeciez się kurwa myje, o co chodzi? W każdym razie włączyłam trybiki i mówię sobie, zaskoczcie szybciej niż zwykle – znam? Nie znam? Nie znam! …Eeee.. a może jednak znam? Kurwa! Twarz jakaś taka już widziana… i odwracam głowę, kątem oka widzę, że ten nieugięty, obserwuje dalej. I nie wiem, czy chciał mi przyjebać czy co. Widać było na jego twarzy, że nie przechodzi etapu „czy to ktoś znajomy”, ewidentnie albo znał, albo nienawidził.

Jezu jak ja nie lubię takich sytuacji. Ręce zaraz całe mokre. A potem w pociągu aktualizacja bazy danych w głowie czy może jednak znałam czy może jednak nie.

Apel: jeśli znasz/poznajesz/uotewa to zamiast się wpatrywać to coś powiedz, zaoszczędzisz ludziom mozolnej pracy rozpoznawczej w głowie… i stresu.

 

I Bonus z wczorajszej sesji z Asią ( http://www.maxmodels.pl/nancy1234.html )

 

 



ocokaman | 2011-07-12
skomentuj (1)
#4
Niesamowicie wkurwia mnie umoralnianie.
Teksty typu "nie pal, fu" ... WTF?
Równie dobrze można powiedzieć otyłej osobie "Nie żryj tyle, fu".
NO ALE NIE WYPADA... Hipokryzja.
Uzależnienie to uzależnienie, nie ważne czy od palenia, picia, żarcia czy grania w RPG.
Lubię "puścić dymka", jeśli komuś nie pasuje - jego problem. Truję siebie, nie innych. Nikomu w twarz nie dmucham.
Przestanę to lubić - to palić nie będę. Moje życie, moja decyzja. Każdy żyje własnym życiem więc get the fuck off.

Haters gonna hate.




ocokaman | 2011-06-04
skomentuj (0)
#3
z cyklu: Wyprane w Perwoll'u












(model: Karolina Kurtek)


(model: Alicja Frączek)


(model: Martyna)

all rights reserved



ocokaman | 2011-06-03
skomentuj (0)
#2
z cyklu: Stare ale jare
"Słodko-gorzkie"











na ostatnim zdjęciu modelowała się Karolina Kurtek.
all rights reserved

Jakby to powiedział ksiądz dr hab Piotr Natanek "jeżeli robisz takie zdjęcia, to wiedz, że szatan się Tobą interesuje"


ocokaman | 2011-06-02
skomentuj (0)
#1
z cyklu: Stare ale jare
"Dziewczyna z Perłą"






all rights reserved


ocokaman | 2011-06-02
skomentuj (0)


2011: 06

znajomi: .analiza. | .aseptyczny. | .junemiller. |
zaglądam: .andrzej. | .daily. | .rysunki. | .shapes. |

BLOG.PL | szablon: ocokaman